piątek, 19 kwietnia 2013

Zero stresu (czyli PO za tydzień)

Za tydzień pewnie już będę na orbicie okołopolickiej, bo treningowa akcja p.n. "treningowa akcja 'ręka' na PO" po raz kolejny zakończona niepowodzeniem. Jakaś straśna dupa lata i rączkę znosi/blokuje/nadrzuca od wielunastu tygodni. Neurolog jaki, czy inny Żołądź przydałby się... Z kolei organizatorska akcja p.n "dress code od last 16" - bardzo fajniusia:) Krótkich portek raczej się nie prasuje, a aura powinna dopisać.

Ale! - przyjemnością (może tylko dla mnie) będzie spotkanie się z Fordham'em i Woods'em:):)
Andrew H. - wybaczenia proszę - z góry!;)
Bożku -  piastuj dziecięcie:)
Giecowi zaprezentować trzeba będzie huczne 'stolatowanie' , bo wpadł był dzisiaj  w 50-tkie.

(z)Kłuj duch!

ech....te lotki..i to winko...

Będę miał na handelek Hamilton 25g, Sigma pro 950 23g, Nixon 26g, i jeszcze jakieś inny złom.

piątek, 22 lutego 2013

Kciuki w górę! (czyli może pora zmienić przyzwyczajenia...?)



Kilkanaście dni temu przyjechały "Kciuki" by Unicorn. Z pewną dozą niepewności czekałem na te leciutkie – jak "dla mnie" – dzidy (20g), a decyzja o wypróbowaniu podyktowana raczej była tylko ciekawością gripu. Jak to ktoś prawie trafnie ujął na forum – połączenie barnejowego micro z fazą tejlorowską. Prawie, bo rozstaw frezów w fazach jest minimalnie większy;) No, to przyjechały i wiadomo – trzeba wymienić szafty i pióra, bo nie rzucam takimi, które są w zestawie i myślałem, że albo nie dolecą do tarczy albo się nie wbiją. Ale dałem im szansę i było ok. Takie zaskoczenie... :idiot: ;)
Do rzeczy.


Barelka bajerancka. Na "dzień dobry" paluchy się z nią zaprzyjaźniły - lubią jednak czuć wyraźny grip; można zapomnieć o pojęciu "poślizg". Po testowanych dłuższy czas temu Barnejach, miałem mieszane uczucia co do ichniego mikro, lecz teraz nie mam żadnego "ale". Możliwe, że ma to jakiś związek z wagą samej lotki i sposobie jej trzymania: jest lżejsza niż tamta moja, barnejowa, a kciuk (mój :) ) podtrzymuje część fazową, mniej ostrą (niemniej dającą bardzo dobry kontakt i tu też nie ma szansy na jakikolwiek poślizg). 


Jeżeli chodzi o środek ciężkości, to mniej więcej wygląda to tak:


Nie wrzucam wymiarów ani żadnych bardziej dokładnych zdjęć, bo znaleźć je można bez problemu tutaj: http://darttown.pl/produkt/krzysztof-kciuk-global-unicorn-lotki-steeltip i wnet przechodzę do 'performance' ;)
Lecą bardzo fajnie. Nie jest moja typowa waga i długość (ubzdurałem sobie bowiem, że lubię 22-23g i ok. 50mm dł.) i byłem zdziwiony, że bez zmiany zamachu, wyrzutu i siły dolatują prosto. Prosto nie oznacza, że maks leci za maksem, ale to, że lotka nie kiwa się na boki (jak mam często przy nieco dłuższych i cięższych barelach i dłuższych szaftach) i lot wydaje się spokojny. Różnicę w wadze oczywiście czuć, bo praw fizyki pan nie zmienisz, ale po jakimś czasie nie jest to dyskomfortem. Jedyny (a może nie jedyny?) problem z siłą mojego rzutu jest taki, że przy oryginalnych piórach i szaftach lotka dość słabo się wbijała i często opadała na podłogę (nie mylić z odbiciem). A jeżeli już nie wypada, to penetruje zazwyczaj na około 6-7mm, a to chyba zbyt mało na mojego Advantage'a i trzeba czasem podbiegać na treningu z Andrew czy Tigerem;) Zmiana grotów na jakieś lasery czy inne harpuny mnie nie interesuje, więc pokombinowałem z szaftami i piórami i wygląda na to, że najlepiej latają mi w zestawieniu z cosmo spinning medium i piórami air standard. A tak wygląda różnica kątów wbicia:

 z oryginalnymi piórami i szaftami



 ...i w wersji z cosmo

Trochę nimi już łupię, a większych śladów zużycia grip nie posiada. Standardowy, fajny grot Uni też nie wymagał jeszcze żadnego szlifu zadziorów, bo nie pojawiły się. Naprawdę bardzo fajny produkt, zatem sigmy i inne niutony poszlochają jeszcze jakiś czas na półce, opuszczone :) 

Well done, the Thumb, well done! :)

Pora na trening ze szklaneczką dobrego, mołdawskiego :)

Kłuj duch!!

czwartek, 6 grudnia 2012

Koniec eksperymentów z tarczami, czyli Bull's ADVANTAGE II

Jak w tytule.
Nie "przekłułem" każdej boskiej tarczy dostępnej na rynku (ale większość tak:) ), lecz kończę poszukiwania, bo dalej już nie muszę. The one and only is: Advantage II by Bull's ! :brawo:
Zalety opisywałem wcześniej, zaś dzisiaj tylko ujęcie świeżutkiego, dwudniowego Byczka z banalną, poranną setką oraz "zorane" 20 i T20 po 2 dniach łupania po około 2 godz. dziennie.




Poszukiwany sponsor tych tarcz do naszej Ligi :):) :rotfl: 

A po setuni pora na kawkę z Maksem:)

Kłuj duch!


sobota, 1 grudnia 2012

A180Darts, czyli ukłon w stronę polskich kujaków

No, zapewne znacie mój "firmowy" sklep A180Darts z dalekiej Anglii.

Pogadałem trochę z chłopakami i od wczoraj każdy klient, który wklepie przy "checkout-cie", czyli na koniec zakupów, kod "POLSKA", dostaje minimum 5% (a często i więcej) rabatu na wszystko.

Oferta jest bardzo bogata, ceny przyjemne, kontakt mailowy bardzo szybki i skuteczny. Ewentualne problemy z językiem obcym mogę pomóc rozwiązać - piszcie na maila. Uwaga: te ceny, które są wyświetlane większą czcionką, są cenami netto. VAT w UK wynosi 20% (zresztą, mniejszą czcionką podane są też ceny brutto).
To tak na szybko i krótko, bo zaraz trzeba się ogarnąć przed superligą!
No i ukłuć kilka rozgrzewkowych, porannych, domowych rundek....

wtorek, 13 listopada 2012

Back again...



Back again….

Że też do tej pory nie usunięto mojego bloga ze względu na zaniedbanie…?:) Chyba zdążyłem w ostatniej chwili i dzisiaj krótko o moich "nowościach".
1)  Dzidy Sky Pro's z Red Dragon Darts.pl 
    
 
     Wersja 22g. Parę miesięcy temu zaintrygował mnie ich kształt i grip. Ale, że zdecydowanie nie-bronkowy barel i zdecydowanie nie-bronkowa waga, to odpuszczałem… Ale zostało to ostatnimi dniami zweryfikowane… Co do budowy barela, to jakąś lekką analogię do marchewy wagnerowskiej czy burnettowskiej można by zastosować (Sky Pro charakteryzują się tylko lekkim back-loadem). Ale Sky's są o wiele mniejsze i ładniejsze:)
Przezbroiłem je z typowych dragonowskich szaftów i piór na nowe nabytki targetowskie (klasa klasa klasa!!!), o których za moment. Z pewną dozą nieśmiałości wykonałem pierwsze rzuty i – tak jak się spodziewałem – masakra in minus. Nie to, że w sumie dość lekkie, ale paluchy mam przyzwyczajona do grubszych bareli i jakoś tak nie mogłem tego dobrze złapać. Przy okazji dodam, że akurat frezy gripu umiejscowione są praktycznie idealnie do mojego ołówka: kciuk idealnie podtrzymuje tylnego "razorka", a na serdecznym opierają się "ringi". No i trzeba było kilkunastu rund, by jakoś zaczęły latać. Jasne, że musiałem nieco bardziej starać się by dobrze prowadzić przedramię i nadgarstek (bo Sigmy moje ulubione mają takiego speeda po wyrzucie, że nieco mniej trzeba się "napracować"), ale jak fajnie wyglądały potem "w punkcie" te trzy, szpileczkowe dzidy!:) Są wąziutkie i grupowanie to czysta przyjemność… No, niekoniecznie siedziały często w T20, ale i tak lubię zgrupować gdziekolwiek, byle na ok. 0,7cm2… A kto nie lubi…?:) Po ostrej, dwudniowej jeździe, twardy wolfram (95%) nie naruszony w żadnym miejscu frezów gripu. W ogóle, uszkodzeń barela nie zaobserwowałem. Grot standardowy, dragonowski, czarny, fajnie penetruje i siedzi w sizalu. Średnia penetracja: 13mm w "Ha-Deku" unicornowym (muszę już zmienić tę tarczę, bo wkurza wystający pająk…). No i dopóki nie dolecą nowe carbony 23g (z których od razu wykręcam grot carbon i zasadzam "zwykłe" Zero D plain) to sobie pokłuję Sky Pro's. A możliwe, że nawet jak dolecą to zasiądą na półce…? W zestawie z Pro's-ami dostaje się klasyczny, srebrny, aluminiowy futeralik z zapasowymi szaftami i piórkami. Loteczki jak najbardziej polecam wielbicielom czegoś niewielkiego i wąskiego. Back load daje – mimo wszystko – niezłego speeda i fajną kontrolę lotu. Aha – obawiałem się że z moją siłą rzutu może być problem ze swobodnym rzucaniem topa. Ale się pomyliłem – dolatują i przy tym lecą jak trzeba - w ten najdalszy sektor na tarczy.
2)  Szafty Target Pro Grip.
Opis zaintrygował, zostały zakupione. Nie sądziłem, że będzie to strzał w 10-tkę! Nie sądziłem – bo i tak ideałem są dla mnie Cosmo… a może były…? - cena jednak robi swoje... Nie wnikam w materiał, z jakiego zrobione są te Targety, ale jest bardzo wytrzymały. Fakt, że łupałem tylko 2 dni i nie zauważyłem żadnego Robin Hooda, więc może zbyt pochopnie oceniam? Nie wiem, ale wiem, że trzymanie pióra jest MASAKRYCZNIE dobre. Nie założyłem szczególnie grubych piór – nowe Target Vision nie są grubasami, ale siła potrzebna do wyjęcia pióra jest porównywalna z wyciąganiem pióra z alusa…! Przez te 2 dni żadne pióro nie wypadło. Nie zauważyłem jakiegoś szczególnie widocznego rozkręcania szafta z barela. Tzn. w ogóle nie zauważyłem rozkręcania. Z barela sterczą idealnie prosto, a przejście barel/szaft – niewyczuwalne. No i przy okazji ładnie wyglądają. Wziąłem też czarne. Polecam oba kolory :P Do tej pory jedyne nylony, które polecałem, to były zwykłe nylonki z Darts Cornera. Teraz polecam Targety Pro Grip – o ile ktoś w ogóle weźmie to pod uwagę (WARNING: artykuł nie jest sponsorowany przez Krystiana:))
3)  No i powaliły mnie dizajnem transparentne pióra Target Vision. Wziąłem kilka modeli i będę nimi "świecił" przez jakiś czas. Bajeranckie wzorki (najbardziej podoba mi się Union Jack w odcieniach szarości z małym logo Targeta).

Wielkość Target Vision: mniejsze, niż moje typowe standardy, ale nie zauważyłem problemów w locie dzidy. Grubość: no, nie są to FAT-y, ale raczej z półki wytrzymałej. Protektory clear unicorna (dwudzielne) dają radę, choć widać typowe uszkodzenia krawędzi górnej. Ale bez dramatu. Natomiast po jednym z upadków na podłogę (a było ich sporo) jedno piórko trzasnęło w środku płetwy na około 5mm. Na razie go nie wymieniam i zobaczę ile czasu jeszcze pociągnie. Polecam. Pióra i szafty Targeta kupiłem w A180Darts.
4)  Red Dragon Darts Polska.
Zaskoczenie duże. In PLUS! Ceny asortymentu (sprawdzane wyrywkowo, oczywiście) baaaardzo atrakcyjne. I ciekawostka: na RDD.pl ceny niższe niż w "oryginalnym" angielskojęzycznym RDD. Kiedyś miałem średnio przyjemne doświadczenie z RDD angielskim, bo na przesyłkach umieszczali tylko część mojego adresu i musiałem nieźle się napracować, by przesyłkę zlokalizować i potem odebrać. Ale spoko, teraz w kontakcie z RDD.pl wszystko gites i bardzo niska cena za wysyłkę. Oczywiście – polecam ten sklep. I oczywiście, nie ma związku stary problem wysyłkowy z RDD.pl, bo towar wysyłają ci sami ludkowie. Ot, taki joke...:)

No i idę coś ukłuć z rana, bo naprawdę lekkom podniecony tym nowym zestawem:)
Kłuj duch!!!

….i życzę powodzenia i dobrej imprezki wszystkim Kujakom w Blachowni:) Jeszcze kiedyś, gdzieś, dojadę:)

sobota, 25 sierpnia 2012

Sparring z Andrew H. (...czyli standard)

Trening treningowi nierówny, ale zazwyczaj jest tak samo... Wpadł, Hałabała, na 'kilka rundek'...Fajnie się zaczęło, bo 3:1 dla mnie po 4 setach B.O.5. Git. A potem Waterloo....3:5...(po 3:1 Andrew dodatkowo dostał 3 browary i 1 drinolka na 'Absolwencie', po czym niesamowitego speeda na maksach; do stanu 3:1 machnął 1-go, a potem w 2-ch setach zapodał 5...; ale to ja rzuciłem pierwszego , hłe hłe...) I tak to wyglądało:
                         ANDREW        BRONEK
SETS                        5                      3
TONS                      48                   38
100+                        33                   31
140+                         9                     6      
180                           6                     1
DARTS                  23,3                24,08
SCORE                 21,16              19,76
FIRST 9                23,29               22,88
HIGH OUT            121                  48
BEST                        13                 18
   
No i tyle. Nie waliłem dzisiaj  Karbonami 25g, bo zupełnie straciłem do nich przekonanie po kilkunastu śniadaniowych rundach; za to latały 23g Sigma Pro XL z zestawem Cosmo: szaft Gear 31mm i pióro standard Air (kolor zielony - dla statystyków i rzeczoznawców współczesnego darta;P ). No, był potem jeszcze jeden set i jeden leg na dopicie, tak bez emocji i skończyło się jak niżej:
SETS                        6                      3

TONS                      52                    40

100+                        35                    33

140+                        11                     6      

180                            6                     1

DARTS                  23,88               24,08

SCORE                 20,87               19,23

FIRST 9                23,55               22,26

HIGH OUT            121                  48
BEST                      13                   18

Dzisiaj już tylko gitarka kojąca i woda z sokiem malynowym...

Kłuj duch...:)
                            


I w pizdu...wylądował..:) (czyli Sigma Carbon 25g...)

Doleciały dziś nowe Sigmy Carbon 25g. Spodziewałem się, że nie będzie aż takiej smukłej dzidy, jak przedstawianej na fotce w A180Darts 21gramowej, ale że aż tak się przeliczyłem!!?? Just take a look... Toż to nawet ładnie nie wygląda (brzydszych bareli do steel'a jeszcze nie miałem; no, może powalczyłyby o miano The Ugliest z nowymi Hamiltonami 25g) :D... Poza tym, (prawie) wszystko zgodne z opisem... 

                                                  a)                   b)             c)                       d)

a) 'stara' Sigma PRO XL 23g,
b, c) badana Sigma Carbon 25g,
d) "Król Brzydoty" - Hamiltony, 25g:)

Sporo czasu mieli chłopaki i z Unicorna i ze sklepów netowych, by wyposażyć opisy i zdjęcia w wymiary bareli. Do tej pory ich nie uświadczysz, choć w A180Darts gramatura 21 i 23g już jest 'out of stock'. Oczywiście, mea culpa, bo mogłem napisać tu i ówdzie i zapytać. Ale już nawet nie chodzi mi o kluchę, tylko o to, że w w 25-tkach, ilość wystających części (wypustek?), wynosi nie 20 - jak widać na fotkach w necie, tylko 18. A liczyłem na dłuższy grip pod paluchami... Ciekawe, czy w 21 i 23g też tak jest?... Może ktoś je zakupił i podzieli się swoimi obliczeniami?;)... Zmierzone przeze mnie, nieprofesjonalnie, wymiary to: ok. 50,3mm długość od początku karbonu na nosie do końca bareli, ok. 42,1mm długości bareli bez wkręconego grotu i ok. 7,5mm średnicy na gripie. Stalowy grot wystaje na 25mm z nosa.
A oto fragment zdjęcia (do policzenia "wypustek") ze strony sklepu internetowego dla Sigmy Carbon...


                                                                      ...i jest ich 20...

Dobra, przecie wygląd nie lata, ale wkurza niedokładność opisu i zdjęcia...
Co się zaś tyczy lotu, to raczej spoko - fajnie latają:) I chyba okazuje się jednak, że moje dążenie do ciężkich dzid, by uzyskać stabilność lotu, miast poszukiwać innych przyczyn powodowania lotu niestabilnego, nie do końca jest uzasadnione. 25-tka leci bardzo stabilnie, podobnie jak 23-ka - soczyście wypryskuje z dłoni, ale ...mam problemy z dobrym dorzuceniem do D20... Czyżby za ciężka?...Dość mocno odczuwalna jest w palcach znaczna grubość bareli - troszkę przeszkadza (może trzeba było wziąć znowu 23g...). Grip trzyma paluchy dobrze - jak to Unicorn. Rundy rzucane na oryginalnych, malutkich piórach dość słabe (spore bujanie, niecelność i mała penetracja), na standardach dużo lepsze (leci prosto i wbija się prawie po same jaja). Szaft węglowy sztywny, bardzo mocny. Doskonale wkręca się w barelę i siedzi bez rozkręcania. Cienkie pióro standard wchodzi lekko w koronkę i dość łatwo wypada (w tych szaftach nie ma możliwości ewentualnego ściśnięcia wypustek koronki jakimiś klapcążkami:) ), a gruby krzyż św. Jerzego siedzi gites (podobnie jak oryginalne pióra sigmowe). Nie zanotowałem Robin Hood'a, więc nie wiem jeszcze, jak z wytrzymałością tejże koronki. Ale mogę mieć pewne wątpliwości po zauważeniu uszkodzeń węgla na nosie grotu: dzida penetruje bardzo głęboko w nowego HD-ka Unikornowskiego, a ze względu na to, że blaszki w jego pająku są dość wysoko osadzone nad sizalem (około 5-6mm przy bull'u i około 3,5mm przy polach triplowych - tak na moje oko), to karbonowy nos dzidy wpadającej tuż przy blaszce wali w nią i ulega uszkodzeniu. Węgiel jest twardy, ale kruchy i mało odporny na uderzenie w cienką blaszkę. Może będzie to widoczne na fotce (po około 50-ciu rundach). 


Jeżeli moja celność się poprawi (hehe...:) ), to na pewno długo nie wytrzyma ten wynalazek. Widać też wyraźnie (ale nie na tej fotce) otarcia po uderzeniu w barelę lotki wcześniejszej. No, w każdym razie mam jeszcze zapas grotów ze starych Pro XL, więc nie martwi mnie to. Ale wg mnie, to raczej nienajlepszy pomysł inżynierów z Uni, te karbonowe nosy wkręcanych grotów. Oczywiście, przy Adv II Bull's-a ten problem raczej nie zaistnieje, bo ich blaszki wystają z sizalu minimalnie. Co jeszcze?... Lotka - w tej wadze -  dla wielbicieli soczystego ciężaru  i konkretnej  średnicy w rączce. Grip nie wygląda, ale trzyma solidnie, nieco dłuższy niż w PRO XL - ok. 28mm. Węglowy nos grotu daje też fajne tarcie, jeżeli ktoś lubi oprzeć palec na przodzie dzidy (lub dzidę na palcu). Wkręcany grot jest bardzo lekki. 
No i jeszcze to, że jutro zamierzam sprawdzić je w sparringu z Dużą Niespodzianką (oczywiście tylko dla niektórych, bo nie dla Szczecinian) weekendu Lubniewickiego - Andrew H. Będzie pewnie kolejna massssakra, bo chłop w sztosie jest... :) ...I pewnie spodobają mu się Carbony, bo sam rzuca 27g przy dość sporej średnicy i przy podobnej długości bareli (bez nosa), obaczymy.

Kłuj duch!